Szklarska Poręba bazą 56. Złazu MTG

Z radością ogłaszamy, że bazą tegorocznego Złazu (24 czerwca – 2 lipca 2023) będzie pole namiotowe ZHP w Szklarskiej Porębie, mieszczące się przy ul. Kasprowicza 45A. To urokliwe miejsce na skraju miasta, w lesie, niemal u stóp Szrenicy. Złazowicze będą mieli udostępnione miejsca na namioty, a także 2-5 osobowe pokoje ulokowane w kontenerach. Warunki pobytu w tych pokojach będą dość surowe, dość wspomnieć, że nie posiadają one łazienek. Jesteśmy jednak pewni, że zaprawieni w złazach uczestnicy znajdą w tych warunkach więcej frajdy niż powodów do utyskiwań. Łazienki i toalety wspólne dla namiotowiczów i kwaterowiczów znajdują się na terenie bazy. W jej granicach znajduje się też miejsce na ognisko oraz duża stołówka, gdzie będzie można spożywać posiłki i spędzać czas w czasie niepogody. Stołówka będzie też serwować harcerskie obiady dla chętnych złazowiczów. Tutaj można dowiedzieć się więcej o samej bazie: http://www.baza-szklarskaporeba.pl/

Z powodu sytuacji gospodarczej i wzrostu cen nie udało nam się jeszcze ustalić finalnych cen pobytu na złazie. Wiemy jedynie ze wzrost w stosunku do cen 2022 będzie maks 20%. Będziemy jednak negocjować, mamy nadzieję, że te ceny, które podajemy poniżej będą miały zastosowanie podczas naszego pobytu.

Pobyt 1 osoby na polu namiotowym – 26 zł, dziecko – 20 zł

Pobyt jednej osoby na kwaterach – 50 zł

Opłata za namiot – 15 – 25 zł w zależności od wielkości

Opłata za samochód – brak 🙂

Obiad dwudaniowy – 35 zł

Zapisy rozpoczynamy już dzisiaj za pośrednictwem formularza udostępnionego końcu tego postu. Formularz zbiera dane o liczbie uczestników i rodzaju zakwaterowania. Nie można jeszcze zamówić znaczków, książeczek czy złazowych gadżetów – taki formularz pojawi się nieco później. Z powodu ograniczonej ilości miejsc – głównie tych w kontenerowych pokoikach – warto zgłosić się jak najszybciej.

W pobliżu bazy obozowej znajdują się liczne atrakcje, które z pewnością urozmaicą Wam pobyt:

  • Wodospady Szklarki i Kamieńczyka,
  • wspaniałe punkty widokowe (Krucze Skały, Zakręt Śmierci, Wysoki Kamień oraz Złoty Widok),
  • schronisko „Pod Łabskim Szczytem”,
  • polodowcowe Śnieżne Kotły,
  • ruiny zamku Chojnik,
  • krzesełkowa kolej liniowa na Szrenicę,
  • Stara Chata Walońska JUNA,
  • Osada średniowiecznych poszukiwaczy skarbów „Żelazny Tygiel Waloński”,
  • park linowy,
  • Indiańska Wioska Canoe,
  • Rodzinny Park Rozrywki ESPLANADA z Alpine Coaster,
  • Kolej Izerska oraz Dinopark.

Niedaleko znajdują się inne miejscowości bogate w liczne atrakcje turystyczne:

  • przepiękny Karpacz z Muzeum Lalek i Świątynią Wang,
  • wyciąg krzesełkowy na Małą Kopę i wejście na Śnieżkę
  • Kowary z makietą Miniatur Architektonicznych, sztolniami, Zamek Czocha.

Formularz zgłoszeniowy znajduje się tutaj: https://forms.gle/CbTZGQwB9sfFy6236

Serdecznie zapraszamy do zapisywania się. Do zobaczenia za 5 miesięcy!

Sejmik złazowy

W pierwszy jesienny weekend odbył się sejmik złazowy w Sopotni Wielkiej, którą wszyscy zapewne pamiętamy z 2015 roku ze złazu w Beskidzie Żywieckim. W pensjonacie „Nad wodospadem” zastanawialiśmy się nad przyszłymi edycjami Złazu. Decyzją najważniejszą i kluczową jest postanowienie, że 51 złaz się odbędzie! W dniach 23 czerwca – 1 lipca 2018 spotykamy się gdzieś w polskich górach, by wędrować i odpoczywać w gronie złazowych znajomych. Gdzie to będzie? – jeszcze pozostaje tajemnicą. Wkrótce ją odkryjemy.

Dużą część obrad sejmikowych zajęło wyłonienie nowego komitetu organizacyjnego. Ponieważ Maryla i Jadzia postanowiły odejść na złazową emeryturę, musieliśmy wybrać nowych odpowiedzialnych za organizację złazu. I tak po długiej dyskusji postanowiono, że:

a) nasz dotychczasowy szef Krzysztof zostaje nadal naszym szefem (wielkie hurrra!) oraz przejmuje funkcję skarbnika od Maryli (wielka ulga dla posłów i posłanek sejmikowych)

b) w grupie organizatorów pozostaje maestro Jerzy (człowiek jak na razie niezastąpiony) oraz Henryk (oboźny i kierownik grup)

c) uaktywniają się bardziej Ci, którzy brali udział w organizacji jubileuszowej edycji, czyli Mieszko (odpowiada za identyfikację wizualną złazu) oraz Sylwia (rzecznik prasowy i prowadząca ogniska)

d) dołączył do komitetu: Leszek (odpowiedzialny za ułożenie i wybór tras)

Mamy nadzieję, że pozytywna sejmikowa energia przełoży się na sprawna organizację i przebieg 51. złazu, który też będzie powodem do świętowania. Bo przecież 51. złaz odbędzie się dokładnie 50 lat od daty pierwszego złazu. Jubileusz więc trwa!

 

Jubileuszowe kuplety Doroty

 

50-ty NIECH SIĘ ŚWIĘCI

 

W 68-ym roku pewien człowiek wciąż się nudził,

Ujrzał góry – patrząc wokół – i wymyślił złaz dla ludzi.

Ref: Taga dam taga dam taga da dam

 

Już pół wieku przeleciało, a nam jeszcze ciągle mało.

Jęczą góry wydeptane, nasze góry ukochane.

Ref:

 

Złote gody są w Muszynie, tam, gdzie Poprad wartko płynie.

Włos posiwiał, siwa broda, ale jeszcze dusza młoda.

Ref:

 

50-ty niech się święci, nam wciąż nie brakuje chęci.

Szampan strzelał, był też baran, uczta była jak za cara.

Ref:

 

Gdyby więcej miało nie być, trudno by to było przeżyć.

Wszyscy razem w jednej chwili popełnimy HARAKIRI!

Ref:


tekst: Dorota Bojdo, muzyka: wszystkim znana 🙂

„Pociąg złazowy” – jubileuszowy wiersz Andrzeja Swobody

Górskimi ścieżkami jedzie lokomotywa raz w górę raz w dół więc potem spływa.

Wagony do niej podoczepiali, w nich złazowicze, ludzie ze stali.

Zwardoń, Korbielów, Turbacz, Krościenko to przystanki gdzie się wędrowało,

niewiele wspomnień do dziś pozostało.

Karkonosze, Beskid Niski, Bieszczady to czas pionierów, oni dali rady.

Byli ludzie, były przygody, minął czas ludzi ubyło, zniknęli, pozostał las.

Rytro, Wisła, Duszniki Zdrój, pociąg złazowy jedzie dalej, Boże mój.

Przejechał przez ustrój „słusznie miniony”, ludzie ci sami, tylko inne wagony.

Gładyszew, Zawoja, Karłów,Ujsoły, festiwal wolności i bieszczadzkie anioły.

Pociąg złazowy wbrew wszystkim i wszystkiemu woził złazowiczów po nowemu i staremu.

Autobus został jeden na wszystkie trasy, my przetrwaliśmy nawet takie trudne czasy.

Radków, Wetlina, Kamienica, Czchów, nowa epoka, nadzieja, że złaz będzie znów.

Wiek XXI laptopy, telefony, smartfony a złoty pociąg nie został odnaleziony.

Dziś pociąg złazowy zatrzymał się na stacji Muszyna.

Wiadomo, że żadna katastrofa dziejowa go nie zatrzyma.

Który to raz? – 50 złaz

Który to raz? – 50 złaz

Który to raz? – 50 złaz

Pociąg z Muszyny do… słychać z megafonu głos, bo dziś nie wiemy, gdzie nas jutro rzuci los.

Andrzej Swoboda

Trasy 50. Złazu

50. edycja Złazu odbyła się – jak już wszystkim wiadomo – w Beskidzie Sądeckim słynącym z pięknych tras, wspaniałych widoków i przytulnych schronisk. Niestety pogoda udaremniła nam zrealizowanie wszystkich zaplanowanych tras. Oto co tym razem przeszliśmy:

Trasę 1. Autobus zawiózł na do Rytra skąd szlakiem niebieskim przez Gościniec Ryterski i Wdżary Niżne wyszliśmy na Przechybę. W schronisku posililiśmy się nieco, odpoczęliśmy, nasyciliśmy oczy pięknym widokiem rozciągającym się z tarasu widokowego. Potem czerwonym szlakiem ruszyliśmy w kierunku Radziejowej – najwyższego szczytu Beskidu Sądeckiego (1255 m n.p.m.). Na szczycie wspięliśmy się na wieżę widokową by podziwiać panoramę na wszystkie strony świata. Po czym kontynuując swoje wędrowanie szlakiem czerwonym doszliśmy na Przełęcz Żłobki.

Na przełęczy grupa podzieliła na tych, którzy postanowili podążać do Rytra szlakiem żółtym i tych, którzy zeszli szlakiem rowerowym. Na nieszczęście dla tych drugich, szlak rowerowy okazał się być dłuższym i dużo mniej atrakcyjnym. Wszyscy jednak dotarli do zaparkowanego w Rytrze autobusu i z godzinnym opóźnieniem dotarli do bazy w Złockiem. [poniżej zdjęcia Janka świderskiego ze szlaku na Przechybę]

Trasę 2. Z Wojkowej do Muszyny

Autobus zawiózł nas do Wojkowej, gdzie można było zajrzeć do tamtejszej cerkwi po czym wyjść na szlak żółty, który przez Czarne Garby prowadził do Muszyny. Z Czarnych Garbów roztaczał się cudowny widok na Tatry. Niestety silny wiatr udaremnił piknikowanie na szczycie. Wszyscy więc przed czasem stawili się w Muszynie, gdzie czekał na nas złazowy autobus. W oczekiwaniu na odjazd część grupy rozkoszowała się napojami serwowanymi przez pijalnie czekolady. [Poniżej zdjęcia Sylwii Religi ze szlaku Wojkowa-Muszyna]

Trasę 3. Z Powroźnika do Krynicy

Po środowych uroczystościach jubileuszowych, które przeciągnęły się do wczesnych godzin porannych postanowiliśmy zrobić sobie 2-godzinny spacer po górach. Skróciliśmy więc trasę 3. Autobus zawiózł nas do Powroźnika skąd szlakiem niebieskim powędrowaliśmy do Krynicy. W Krynicy każdy miał sporo czasu dla siebie, by pozwiedzać,  skosztować leczniczych wód i zdążyć na niezawodny autobus. [Poniżej zdjęcia Janka świderskiego ze szlaku Powroźnik-Krynica]

Pogoda udaremniła 3 wyprawy (w poniedziałek, środę i sobotę) ale po przejaśnieniu się nieba wiele osób wybrało się w mniejszych grupach na pobliską Jaworzynę Krynickę szlakiem zielonym, który przechodził tuż koło bazy lub Wierchomlę, która góruje nad Złockiem i Szczawnikiem i jest tak jakby na wyciągnięcie ręki. [Poniżej zdjęcia Roberta Lecha ze szlaku Złockie-Jaworzyna-Wierchomla- Złockie]

 

Pięćdziesiąty złaz za nami!

Tydzień temu w Złockiem pod Muszyną u stóp Jaworzyny Krynickiej zakończyła się jubileuszowa 50. edycja górskiego złazu, którego oficjalna nazwa brzmi: Złaz Pracowników Przemysłu Metali Nieżelaznych, a ta bardziej marketingowa: Złaz Miłośników Turystyki Górskiej. To była edycja wyjątkowa z co najmniej trzech powodów.

Po pierwsze, codziennie odbywały się ogniska bez względu na pogodę. Mieliśmy bowiem do dyspozycji świetną wiatę, której nie przerażała nawet największa burza. Jedno z tych ognisk było radosnym świętowaniem jubileuszu. Raczyliśmy się pieczonym jagnięciem, gotowaną kapustą i piwem. Życzyliśmy sobie kolejnych 50 złazów, byśmy ich dotrwali w zdrowiu i dobrej kondycji. Gratulowaliśmy tym, którzy tych złazów przeżyli 40 i więcej (oj! podziwiać, podziwiać!). Śmialiśmy się do rozpuku z dowcipów starych i nowych, opowiadanych i inscenizowanych (mam nadzieję wkrótce zamieścić zdjęcia turysty 51. złazu!). Długo ustawialiśmy się do zbiorowego zdjęcia. Śpiewaliśmy złazowe przeboje i okolicznościowe, specjalnie napisane na cześć jubileuszu, hymny… słuchaliśmy okolicznościowej poezji nawet! A na koniec bawiliśmy się świetnie do północy przy dźwiękach serwowanych przez Maestro Jerzego.

Jubileuszowo przystrojeni uczestnicy uroczystego ogniska

Jubileuszowo przystrojeni uczestnicy uroczystego ogniska

Po drugie, 50. złaz ma być tym ostatnim. Więc jego  wyjątkowość jest niekwestionowana 🙂 A piszę tu o tym tak beztrosko, bo ostatnim najprawdopodobniej nie będzie… odrobina niepokoju pozostała jednak w każdym uczestniku opuszczającym Rumcajsówkę – tegoroczną złazową bazę.

Po trzecie, wędrówki po Beskidzie Sądeckim są zawsze wyjątkowe. Te wspaniałe widoki na Tatry, Gorce i sądeckie doliny zapierają dech w piersiach i nie mieszczą się w aparatach fotograficznych. Postaramy się jednak część tego, co oczy widzą pokazać w galerii.

Widok ze Złockiego na Wierchomlę

Widok ze Złockiego na Wierchomlę

Trasy 50. Złazu

Oto zaplanowane trasy na najbliższy złaz. Tym razem zwiedzamy Beskid Sądecki i mamy zamiar zdobyć wszystkie najważniejsze jego szczyty. Stacjonujemy zaś w Muszynie Złockie, na które możemy zerknąć już dziś, poniżej.

Trasa 1:

Rytro – Gościniec Ryterski – Wdżary Niżne (600 m) ) – Wielka Przechyba (1.119 m) – schronisko PTTK Przechyba (1.175 m) (niebieski)

schronisko PTTK Przechyba – Przechyba (1.119 m) – Radziejowa (1.255 m) – Przełęcz Żłobki (1.110 m) (czerwony)

Przełęcz Żłobki (1.100 m) – Jaworzyna – Kornytowa – Rytro Gościniec Ryterski (żółty)

Dojazd do Rytra (Gościniec) 40 km
Dł. Trasy 21,3 km, czas przejścia 6,5 godz., suma podejść 1.110 m

Trasa 2:

Muszynka (630 m) – okopy Konfederatów Barskich (760 m) – Wojkowa (640 m) –Czarne Garby (826 m) Muszyna Rynek (450 m) (żółty)

Dojazd do Muszynki 22 km
Dł. Trasy 21 km, czas przejścia 6,5 godz., suma podejść 904 m

Trasa 3:

Leluchów (490 m) – Czarne Garby (826 m) – Powroźnik (480 m)– Krynica Zdrój (570 m) (niebieski)

Dojazd do Leluchowa 13 km
Dł. Trasy 21,5 km, czas przejścia 6,5 godz., suma podejść 1.067 m

Trasa 4: 

Piwniczna Zdrój – Hala Pisana (993 m) (żółty)

Hala Pisana (993 m) – schronisko Łabowska Hala (1.061 m) (czerwony) 

Schronisko łabowska Hala (1.061 m) – Łomnica Zdrój (żółty)

Dojazd do Piwnicznej 32 km
Dł. Trasy 19,3 km, czas przejścia 6,5 godz., suma podejść 910 m

Trasa 5:

Krynica Kopciowa – Drabiakówka (894) (żółty) 

Drabiakówka (894 m) – Runek (1.080 m) – Bacówka nad Wierchomlą (895 m) – Wyżnie Młaki (niebieski)

Wyżnie Młaki – Szczawnik (żółty)

Dł. Trasy 19,6 km, czas przejścia 6 godz., suma podejść 590 m
Dojazd do Krynica Słotwiny 19 km

Trasa 6:

Żegiestów PKP – Pusta Wielka (1.061 m) – (czarny)

Pusta Wielka (1.061 m) – Żegiestów Zdrój (niebieski)

Dł. Trasy 15,3 km, czas przejścia 5 godz., suma podejść 790 m
Dojazd do Żegiestowa PKP 16 km

Trasa 7:

Muszyna Złockie – Jaworzyna Krynicka (1.114 m)– (zielony)

Jaworzyna Krynicka (1.114 m)- Runek (1.080 m) (czerwony)

Runek (1.080 m)- Bacówka nad Wierchomlą (895 m)– Wyżne Młaki (niebieski)

Wyżne Młaki – Szczawnik (żółty)

Szczawnik – do Bazy (czarny)

Dł. Trasy 19,0 km czas przejścia 6,20 godz. Suma podejść 849 m

Trasy na poszczególne dni zostaną ustalona na Złazie!
Organizatorzy Złazu zastrzegają sobie prawo i do zmiany tras w ciągu trwania imprezy.

 

W 2017 roku spotykamy się w Beskidzie Sądeckim!

Drodzy Złazowicze! Znamy już miejsce, w którym spotkamy się na 50. Złazie w dniach 24 czerwca – 2 lipca 2017 roku!  Będzie to przepiękne gospodarstwo agroturystyczne „Rumcajsówka” w Muszynie-Złockiem. Wielu z Was zapewne pamięta tę wygodną wiatę, w której paliliśmy ogniska pomimo deszczowych wieczorów w 2014 roku.

Ta lokalizacja została uroczyście wybrana przez „Sejmik Złazowy”, który zebrał się na początku października w Soli-Kiczorze w pensjonacie Oźna. Spełnia ona wszystkie wymagania, jakie stawia przed sobą organizacja jubileuszowego złazu. Po pierwsze gwarantuje możliwość organizowania ognisk przy każdej pogodzie. Po drugie umożliwia zakwaterowanie dla wszystkich uczestników na obozowisku i kwaterach. Po trzecie okolica, czyli wspaniały Beskid Sądecki, jest bardzo atrakcyjna, pełna ciekawych szlaków turystycznych i miejsc do zwiedzania.

Na sejmiku dokonano także podsumowania i rozliczenia 49. złazu, który odbył się w Starej Morawie. Wybrano też Komitet Organizacyjny 50. złazu. Do stałego organizacyjnego grona dołączył kolega Mieszko, który zadeklarował chęć aktywnego włączenia się w przygotowanie imprezy.

Serdecznie zapraszamy na ten tradycyjny choć pełen niespodzianek 50. jubileuszowy złaz miłośników turystyki górskiej. Do zobaczenia w Muszynie!

Pokoje można rezerwować bezpośrednio u gospodarzy:

Rumcajsówka, Adam  Dobrzański
Złockie 73A (Jasieńczyk)
tel. kom.: 605 452 085
tel.: (018) 471-40-38 (wieczorem)
e-mail: rumcajsowka@op.pl

Cypisówka
Złockie 73 (Jasieńczyk)
tel. kom.: 504 578 692
tel.: (018) 414-53-90

W odległości 300 m od pola namiotowego jest ośrodek Edyta tam też można rezerwować miejsca:

Ośrodek Wypoczynkowy „Edyta”
Złockie 75
tel. kom.: 500 009 952
tel.: (018) 472-53-00
e-mail: ow-edyta@bruk-bet.pl

Sekretariat czynny tylko w sezonie letnim.

Poniżej zdjęcia z drogi na Prehybę ze złazu 2014.

Dział trzech mórz – wisienka na torcie

Podczas ostatniej wędrówki złazowej w 2016 powrócimy na Masyw Śnieżnika. Najpierw zdobędziemy Trójmorski Wierch, który jest jedynym polskim szczytem gdzie zbiegają się zlewiska trzech mórz: Bałtyckiego, do którego należą liczne dopływy Nysy Kłodzkiej, Północnego, do którego spływa Lipkovsky potok oraz Morza Czarnego, do którego podąża Morawa. Na szczycie wierchu znajduje się wieża widokowa, z której można podziwiać wspaniałą panoramę Sudetów Wschodnich.

Idąc dalej przez Przełęcz Puchacza, leżącą na granicy czesko-polskiej, dojdziemy do Małego Śnieżnika – drugiego co do wielkości szczytu w tym masywie. Na koniec posilimy się w schronisku pod Śnieżnikiem, gdzie pożegnamy się ze złazowymi wędrówkami górskimi na kolejny rok.

A wieczorem spotkamy się na tradycyjnym ognisku pożegnalnym, by zakończyć nasze wędrowanie ze śpiewem na ustach i tanecznym krokiem 🙂

Wokół Kłodzka: od twierdzy do jaskini

Piąty dzień złazu rozpoczniemy zwiedzaniem Twierdzy Kłodzko. To najcenniejszy zabytek nowożytnej architektury obronnej w Polsce. Jest to ogromna, tajemnicza i najlepiej zachowana fortyfikacja z systemów obronnych budowanych w wiekach XVII i XVIII. Do zwiedzania udostępniono liczne bastiony i komnaty, a także podziemny chodnik minerski. Z tarasu widokowego rozciąga się wspaniały widok na Kłodzko i całą Kotlinę.

Twierdza znajduje się na Górze Fortecznej i powstała na miejscu prastarego, warownego grodu, usytuowanego przy szlaku kupieckim wiodącym przez Europę. Z biegiem lat gród przeistoczył się w zamek, który wielokrotnie był niszczony i przebudowywany. Od roku 1459 zaczął pełnić funkcje obronne. W tym okresie pod zamkiem powstały dwa podgrodzia, które były zalążkiem przyszłego miasta.  W roku 1769 rozebrano definitywnie zamek, a w jego miejscu powstała główna część obronna twierdzy, otoczona łańcuchem bastionów, redut, kleszczy i fos wewnętrznych, wydrążono też w górze trzypoziomowe kazamaty i magazyny o głębokości dochodzącej do 20 metrów. W kazamatach znajdowała się zbrojownia, apteka, laboratorium oraz szereg pomieszczeń dla załogi. Warownia otoczono fosami o głębokości 10 metrów. Ze szczegółową historią twierdzy można zapoznać się tutaj: http://www.zamkipolskie.com/klodz/klodz.html

Po zwiedzeniu twierdzy udamy się na kolejny szczyt KGP – Kłodzką górę, która jest najwyższym szczytem Gór Bardzkich. Naszą piątą wycieczkę zakończymy zaś w jaskini Radochowskiej. To jedna z największych i najciekawszych jaskiń w Sudetach. Powstała w Górach Złotych, wewnątrz góry Bzowiec. Znana jest już od połowy XVIII wieku, ale wciąż kryje wiele tajemnic. Można ją zwiedzić z przewodnikiem i poczuć smak prawdziwej przygody. Trasa do zwiedzania ma ok. 300 metrów, a łączna długość korytarzy to ponad 500 metrów. Część trasy trzeba pokonać przeciskając się przez ciasne szczeliny, co jest dodatkową atrakcją. Zwiedzanie jaskini jest w pełni bezpieczne, także dla małych dzieci.