Wokół Kłodzka: od twierdzy do jaskini

Piąty dzień złazu rozpoczniemy zwiedzaniem Twierdzy Kłodzko. To najcenniejszy zabytek nowożytnej architektury obronnej w Polsce. Jest to ogromna, tajemnicza i najlepiej zachowana fortyfikacja z systemów obronnych budowanych w wiekach XVII i XVIII. Do zwiedzania udostępniono liczne bastiony i komnaty, a także podziemny chodnik minerski. Z tarasu widokowego rozciąga się wspaniały widok na Kłodzko i całą Kotlinę.

Twierdza znajduje się na Górze Fortecznej i powstała na miejscu prastarego, warownego grodu, usytuowanego przy szlaku kupieckim wiodącym przez Europę. Z biegiem lat gród przeistoczył się w zamek, który wielokrotnie był niszczony i przebudowywany. Od roku 1459 zaczął pełnić funkcje obronne. W tym okresie pod zamkiem powstały dwa podgrodzia, które były zalążkiem przyszłego miasta.  W roku 1769 rozebrano definitywnie zamek, a w jego miejscu powstała główna część obronna twierdzy, otoczona łańcuchem bastionów, redut, kleszczy i fos wewnętrznych, wydrążono też w górze trzypoziomowe kazamaty i magazyny o głębokości dochodzącej do 20 metrów. W kazamatach znajdowała się zbrojownia, apteka, laboratorium oraz szereg pomieszczeń dla załogi. Warownia otoczono fosami o głębokości 10 metrów. Ze szczegółową historią twierdzy można zapoznać się tutaj: http://www.zamkipolskie.com/klodz/klodz.html

Po zwiedzeniu twierdzy udamy się na kolejny szczyt KGP – Kłodzką górę, która jest najwyższym szczytem Gór Bardzkich. Naszą piątą wycieczkę zakończymy zaś w jaskini Radochowskiej. To jedna z największych i najciekawszych jaskiń w Sudetach. Powstała w Górach Złotych, wewnątrz góry Bzowiec. Znana jest już od połowy XVIII wieku, ale wciąż kryje wiele tajemnic. Można ją zwiedzić z przewodnikiem i poczuć smak prawdziwej przygody. Trasa do zwiedzania ma ok. 300 metrów, a łączna długość korytarzy to ponad 500 metrów. Część trasy trzeba pokonać przeciskając się przez ciasne szczeliny, co jest dodatkową atrakcją. Zwiedzanie jaskini jest w pełni bezpieczne, także dla małych dzieci.

 

Korona Gór Polski

Korona Gór Polski (Korona Gór Polskich) – 28 szczytów, nieomal odpowiadających spisowi najwyższych szczytów wszystkich pasm górskich Polski. Różnica polega na tym, że za najwyższe uznano te szczyty, na które w chwili ustalania Korony prowadził znakowany szlak turystyczny, w wyniku czego nie uwzględniono najwyższych szczytów Gór Bialskich i Gór Złotych.

Koncepcja została przedstawiona w 1997 roku przez Marka Więckowskiego i Wojciecha Lewandowskiego w czasopiśmie „Poznaj swój kraj”. Zatwierdzona została 13 grudnia 1997 r. na specjalnym spotkaniu zwołanym przez redakcję „Poznaj swój kraj”, inaugurującym jednocześnie powstanie Klubu Zdobywców Korony Gór Polski.

Największe kontrowersje wzbudza umieszczenie w Koronie Gór Bialskich, które są częścią Gór Złotych, więc Góry Bialskie nie powinny w ogóle być umieszczone w Koronie, natomiast najwyższym szczytem całych Gór Złotych po polskiej stronie jest Brusek lub Postawna (różne źródła podają różne wysokości), a nie Kowadło.

Oto lista wszystkich szczytów w Koronie, na czerwono zaznaczono te, które można będzie zdobyć na najbliższym złazie w Starej Morawie.

Lp. Szczyt Pasmo górskie Wysokość (m n.p.m.)
1 Rysy (wierzchołek graniczny) Tatry 2499
2 Babia Góra (wierzchołek graniczny) Beskid Żywiecki 1725
3 Śnieżka (wierzchołek graniczny) Karkonosze 1602
4 Śnieżnik (wierzchołek graniczny) Masyw Śnieżnika 1425
5 Tarnica Bieszczady 1346
6 Turbacz Gorce 1310
7 Radziejowa Beskid Sądecki 1262
8 Skrzyczne Beskid Śląski 1257
9 Mogielica Beskid Wyspowy 1171
10 Wysoka Kopa Góry Izerskie 1126
11 Rudawiec (wierzchołek graniczny) Góry Bialskie 1112
12 Orlica (wierzchołek graniczny) Góry Orlickie 1084
13 Wysoka (Wysokie Skałki) (wierzchołek graniczny) Pieniny 1050
14 Wielka Sowa Góry Sowie 1015
15 Lackowa (wierzchołek graniczny) Beskid Niski 997
16 Kowadło (wierzchołek graniczny) Góry Złote 989
17 Jagodna Góry Bystrzyckie 977
18 Skalnik Rudawy Janowickie 945
19 Waligóra Góry Kamienne 936
20 Czupel Beskid Mały 933
21 Szczeliniec Wielki Góry Stołowe 919
22 Lubomir[4] Beskid Makowski 904
23 Biskupia Kopa (wierzchołek graniczny) Góry Opawskie 889
24 Chełmiec Góry Wałbrzyskie 851
25 Kłodzka Góra Góry Bardzkie 765
26 Skopiec Góry Kaczawskie 724
27 Ślęża Masyw Ślęży 718
28 Łysica Góry Świętokrzyskie 612

Jaskinia Niedźwiedzia

Niedaleko Starej Morawy, blisko 50 lat temu w październiku, Roman Kińczyk, pracownik Bystrzyckich Zakładów Kamienia Budowlanego, stawił się w pracy na wyrobisku Kletno III usytuowanym w masywie Śnieżnika.  Kińczyk był wiertaczem strzałowym z Lądka Zdroju i walnie przyczyniał się do wzrostu wskaźników wydobycia marmuru zwanego Białą lub Zieloną Marianną. To jedyne miejsce w Polsce, gdzie do dziś wydobywa się marmur pomimo tego, że licznie występuje także w Górach Świętokrzyskich. Tego dnia po 13.00 wykonał odstrzał, który okazał się być wyjątkowym i historycznym. Jego skutkiem było odsłonięcie się jaskini, do której pierwszy wkroczył pan Roman. Z ogromnym zdumieniem odkrył tam składowisko kości, przypuszczano więc, że natrafiono na zbiorowy grób z czasów wojny. Po 3 dniach do jaskini wkroczyła ekipa geologów, która po szczegółowych oględzinach orzekła, że kości to pozostałości prehistorycznych zwierząt, głównie niedźwiedzi jaskiniowych. Zwierzęta te, większe o ok. 30% od znanego nam niedźwiedzia brunatnego wymarły ponad 28 tys. lat temu!

2015_Jaskinia_Niedźwiedzia_w_Kletnie,_szata_naciekowa_04

Niestety nie wiadomo co dalej porabiał pan Roman z przysługującą mu chwałą za odkrycie jaskini oraz prehistorycznych szczątków – być może dowiemy się tego stacjonując w Starej Morawie. Wiemy natomiast, że niezwykłym znaleziskiem i eksploracją jaskini zajął się zespół naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego pod wodzą prof. Alfreda Jahna.

Dociekliwi uczeni w latach 1967-68 odkryli wiele korytarzy i kolejnych sal. Wspomnę tu jeszcze tylko o sali Lwa Jaskiniowego, gdzie odkryto szczątki wymarłego przed 12 tys. lat dzikiego kota, żyjącego na terenach Europy. O prehistorycznych zwierzach zamieszkujących tę jaskinię: niedźwiedziach, lwach, hienach a także o współcześnie żyjących tam nietoperzach, napiszemy pewnie odrębną historię, bo arcyciekawe materiały można znaleźć w czeluściach internetu.

Ale to jeszcze nie koniec odkryć! Całkiem niedawno, bo w 2011 roku grupa wrocławskich speleologów odkryła ogromną Salę Mastodonta o długości 115 metrów, szerokości 30 metrów i takiej samej wysokości! To wszystko można zobaczyć na własne oczy korzystając z ciekawej trasy turystycznej udostępnionej dla amatorów jaskiniowych odkryć.  Z pewnością Jaskinia Niedźwiedzia znajdzie się w złazowej rozpisce tras.

Jaskinia_Niedźwiedzia

Pijarowiec mianowany!

Bardzo jest mi miło, że nasz szef Krzysztof uroczyście, oficjalnie i dużymi literami mianował mnie kierownikiem złazowego pijaru. Będę się starać, by nie tylko było ładnie ale i skutecznie. A efekty zobaczymy za 9 miesięcy!:) Na 49. Złazie!

Już niedługo dowiemy się gdzie się spotkamy w przyszłym roku i wtedy liczę na Was wszystkich, którzy to czytacie, że podzielicie się tą informacją ze wszystkimi swoimi miłymi (wyłącznie miłymi! :)) znajomymi. Posługujcie się tą stroną i naszym profilowym Facebookiem by zachęcić ich do przybycia na nasze wędrowanie.

Obrady złazowego zarządu odbędą się już za dwa tygodnie w Beskidzie Żywieckim. Natychmiast doniosę Wam na Facebooku o lokalizacji 2016!

A oto i dumna ja – na szczycie Pilska 🙂

Sopotnia 0150_SR

Sylwia Religa

48. Złaz w Beskidzie Żywieckim już za nami.

Ech, jak ten czas leci. Pierwszy tydzień wakacji spędziliśmy na wspólnych wędrówkach i wieczornych ogniskach – jak co roku, tym razem w Beskidzie Żywieckim w miejscowości Sopotnia Wielka. Gościli nas: na polu namiotowym i na kwaterach – państwo Pierlakowie, na kwaterach – gospodyni Domu Nad Wodospadem.

IMG_5940

Była cudowna pogoda, słoneczna, niezbyt upalna, sucha. Organizatorzy ułożyli bardzo ciekawe szlaki, dzięki którym byliśmy na wszystkich szczytach Beskidu Żywieckiego. Mogliśmy nacieszyć oko wspaniałymi widokami, ucho nieustannym śpiewem ptaków, nos pachnącymi żywicą lasami. Do tego mieliśmy doborowe towarzystwo i rozśpiewane wieczory przy ognisku. Już wkrótce zamieścimy fotograficzną i filmową relację.

Zapraszamy znów za rok – któż wie gdzie?! Dowiemy się we wrześniu.