Sejmik 2020

Szanowni Złazowicze, jeśli chcecie mieć wpływ na kształt złazu w 2021 roku, przybądźcie na Sejmik Złazowy, który odbędzie się w dniach 16-18 października 2020r. w gospodarstwie agroturystycznym „Nad Wodospadem” w Sopotni Wielkiej. Koszt uczestnictwa wynosi 120,00 zł. Opłata obejmuje dwa noclegi,  śniadanie i obiadokolację w sobotę oraz śniadanie w niedzielę.

Tegoroczny złaz, który (nie)odbył się w Ochotnicy przyniósł wiele inspiracji, także w sferze organizacyjnej. Tym bardziej warto przyjechać na sejmik, by złaz zmieniał się zgodnie z Waszymi oczekiwaniami.

Osoby zainteresowane prosimy o zgłoszenia telefoniczne (727903063) lub  e-mailowo (zlaz.ppmn@gmail.com) do 15 września.

A tymczasem zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z wędrówek po Gorcach i Pieninach (nadesłane przez Asię W.)

Widok naTatry

Trasy 50. Złazu

50. edycja Złazu odbyła się – jak już wszystkim wiadomo – w Beskidzie Sądeckim słynącym z pięknych tras, wspaniałych widoków i przytulnych schronisk. Niestety pogoda udaremniła nam zrealizowanie wszystkich zaplanowanych tras. Oto co tym razem przeszliśmy:

Trasę 1. Autobus zawiózł na do Rytra skąd szlakiem niebieskim przez Gościniec Ryterski i Wdżary Niżne wyszliśmy na Przechybę. W schronisku posililiśmy się nieco, odpoczęliśmy, nasyciliśmy oczy pięknym widokiem rozciągającym się z tarasu widokowego. Potem czerwonym szlakiem ruszyliśmy w kierunku Radziejowej – najwyższego szczytu Beskidu Sądeckiego (1255 m n.p.m.). Na szczycie wspięliśmy się na wieżę widokową by podziwiać panoramę na wszystkie strony świata. Po czym kontynuując swoje wędrowanie szlakiem czerwonym doszliśmy na Przełęcz Żłobki.

Na przełęczy grupa podzieliła na tych, którzy postanowili podążać do Rytra szlakiem żółtym i tych, którzy zeszli szlakiem rowerowym. Na nieszczęście dla tych drugich, szlak rowerowy okazał się być dłuższym i dużo mniej atrakcyjnym. Wszyscy jednak dotarli do zaparkowanego w Rytrze autobusu i z godzinnym opóźnieniem dotarli do bazy w Złockiem. [poniżej zdjęcia Janka świderskiego ze szlaku na Przechybę]

Trasę 2. Z Wojkowej do Muszyny

Autobus zawiózł nas do Wojkowej, gdzie można było zajrzeć do tamtejszej cerkwi po czym wyjść na szlak żółty, który przez Czarne Garby prowadził do Muszyny. Z Czarnych Garbów roztaczał się cudowny widok na Tatry. Niestety silny wiatr udaremnił piknikowanie na szczycie. Wszyscy więc przed czasem stawili się w Muszynie, gdzie czekał na nas złazowy autobus. W oczekiwaniu na odjazd część grupy rozkoszowała się napojami serwowanymi przez pijalnie czekolady. [Poniżej zdjęcia Sylwii Religi ze szlaku Wojkowa-Muszyna]

Trasę 3. Z Powroźnika do Krynicy

Po środowych uroczystościach jubileuszowych, które przeciągnęły się do wczesnych godzin porannych postanowiliśmy zrobić sobie 2-godzinny spacer po górach. Skróciliśmy więc trasę 3. Autobus zawiózł nas do Powroźnika skąd szlakiem niebieskim powędrowaliśmy do Krynicy. W Krynicy każdy miał sporo czasu dla siebie, by pozwiedzać,  skosztować leczniczych wód i zdążyć na niezawodny autobus. [Poniżej zdjęcia Janka świderskiego ze szlaku Powroźnik-Krynica]

Pogoda udaremniła 3 wyprawy (w poniedziałek, środę i sobotę) ale po przejaśnieniu się nieba wiele osób wybrało się w mniejszych grupach na pobliską Jaworzynę Krynickę szlakiem zielonym, który przechodził tuż koło bazy lub Wierchomlę, która góruje nad Złockiem i Szczawnikiem i jest tak jakby na wyciągnięcie ręki. [Poniżej zdjęcia Roberta Lecha ze szlaku Złockie-Jaworzyna-Wierchomla- Złockie]

 

Wokół Kłodzka: od twierdzy do jaskini

Piąty dzień złazu rozpoczniemy zwiedzaniem Twierdzy Kłodzko. To najcenniejszy zabytek nowożytnej architektury obronnej w Polsce. Jest to ogromna, tajemnicza i najlepiej zachowana fortyfikacja z systemów obronnych budowanych w wiekach XVII i XVIII. Do zwiedzania udostępniono liczne bastiony i komnaty, a także podziemny chodnik minerski. Z tarasu widokowego rozciąga się wspaniały widok na Kłodzko i całą Kotlinę.

Twierdza znajduje się na Górze Fortecznej i powstała na miejscu prastarego, warownego grodu, usytuowanego przy szlaku kupieckim wiodącym przez Europę. Z biegiem lat gród przeistoczył się w zamek, który wielokrotnie był niszczony i przebudowywany. Od roku 1459 zaczął pełnić funkcje obronne. W tym okresie pod zamkiem powstały dwa podgrodzia, które były zalążkiem przyszłego miasta.  W roku 1769 rozebrano definitywnie zamek, a w jego miejscu powstała główna część obronna twierdzy, otoczona łańcuchem bastionów, redut, kleszczy i fos wewnętrznych, wydrążono też w górze trzypoziomowe kazamaty i magazyny o głębokości dochodzącej do 20 metrów. W kazamatach znajdowała się zbrojownia, apteka, laboratorium oraz szereg pomieszczeń dla załogi. Warownia otoczono fosami o głębokości 10 metrów. Ze szczegółową historią twierdzy można zapoznać się tutaj: http://www.zamkipolskie.com/klodz/klodz.html

Po zwiedzeniu twierdzy udamy się na kolejny szczyt KGP – Kłodzką górę, która jest najwyższym szczytem Gór Bardzkich. Naszą piątą wycieczkę zakończymy zaś w jaskini Radochowskiej. To jedna z największych i najciekawszych jaskiń w Sudetach. Powstała w Górach Złotych, wewnątrz góry Bzowiec. Znana jest już od połowy XVIII wieku, ale wciąż kryje wiele tajemnic. Można ją zwiedzić z przewodnikiem i poczuć smak prawdziwej przygody. Trasa do zwiedzania ma ok. 300 metrów, a łączna długość korytarzy to ponad 500 metrów. Część trasy trzeba pokonać przeciskając się przez ciasne szczeliny, co jest dodatkową atrakcją. Zwiedzanie jaskini jest w pełni bezpieczne, także dla małych dzieci.

 

Stara Morawa: od XVI-wiecznej kuźnicy do 49. Złazu

Już za 240 dni spakujemy plecaki i podążymy do Starej Morawy. Ta uroczo położona wieś powstała parę wieków temu, a wszystko zaczęło się od kuźnicy, w której produkowano kule armatnie i granaty. Działo się to w czasach potopu szwedzkiego, w XVI wieku. Wtedy nastąpił dynamiczny rozwój tej wsi położonej w dolinie, pomiędzy Masywem Śnieżnika a Górami Bialskimi (ponoć najdzikszymi dziś górami w Polsce!).

Różne koleje historii przetaczały się się Starą Morawę, aż do 2015 roku, kiedy to sejmik Złazu Pracowników Przemysłu Metali Nieżelaznych postanowił ustanowić tam bazę następnej edycji Złazu. To będzie absolutnie przełomowe dla wsi wydarzenie. Nigdy wcześniej nie nawiedziło tej okolicy w jednym czasie tyle globtroterów, wędrowców i górskich łazików (nie wspominając już o gitarzystach). Nawet w XIX wieku, kiedy to wieś zaczęła być letniskiem z centrum turystycznym w gospodzie umiejscowionej w centrum wsi, nie notowano tak znaczących wydarzeń 🙂

Teraz Stara Morawa bogatsza jest o piękny zalew-kąpielisko, który przyciąga mieszczuchów i miejscowych, a który będzie naszym miejscem bazowym w 2016 roku. Oprócz tego cudownego jeziorka, nad którym można wypoczywać, Stara Morawa ma jeszcze kilka bardzo ciekawych atrakcji, o których wkrótce na tej stronce napiszę. Tymczasem zapraszam zainteresowanych historią tej miejscowości na stronę: http://dolny-slask.org.pl/504793,Stara_Morawa.html

 

Stara Morawa – lokalizacja Złazu 2016

W ubiegły weekend odbył się złazowy sejmik, na którym ostatecznie zaakceptowano lokalizację bazy Złazu PPMN w 2016 w terminie 25.06 – 3.07. Będzie to Stara Morawa – malownicza miejscowość położona pomiędzy Masywem Śnieżnika a Górami Bialskimi. Gościny użycza nam Stroński Park Aktywności „Jaskinia Niedźwiedzia”, który mieści się tuż nad przepięknie położonym zalewem zwanym Strońskim Morzem.

Zobaczcie jak wyglądać będzie nasza baza:

Czeka nas zatem Złaz pełen atrakcji! Po codziennych górskich wędrówkach będzie można skorzystać z dobrodziejstw kąpieliska i zalewu oraz wielu atrakcji przyrodniczych, historycznych i kulturalnych. O wszystkim postaram się tu napisać. Zaglądajcie tutaj często, wyglądajcie wiosny i szykujcie się na kolejną złazową przygodę.

Zapraszam na stronę ośrodka „Jaskinia Niedźwiedzia”

Pijarowiec mianowany!

Bardzo jest mi miło, że nasz szef Krzysztof uroczyście, oficjalnie i dużymi literami mianował mnie kierownikiem złazowego pijaru. Będę się starać, by nie tylko było ładnie ale i skutecznie. A efekty zobaczymy za 9 miesięcy!:) Na 49. Złazie!

Już niedługo dowiemy się gdzie się spotkamy w przyszłym roku i wtedy liczę na Was wszystkich, którzy to czytacie, że podzielicie się tą informacją ze wszystkimi swoimi miłymi (wyłącznie miłymi! :)) znajomymi. Posługujcie się tą stroną i naszym profilowym Facebookiem by zachęcić ich do przybycia na nasze wędrowanie.

Obrady złazowego zarządu odbędą się już za dwa tygodnie w Beskidzie Żywieckim. Natychmiast doniosę Wam na Facebooku o lokalizacji 2016!

A oto i dumna ja – na szczycie Pilska 🙂

Sopotnia 0150_SR

Sylwia Religa

Zdjęcia ze złazu w Beskidzie Żywieckim

To było nader trudne zadanie: z kilkuset zdjęć wybrać te, które najpełniej, najfajniej oddadzą atmosferę naszego ostatniego złazu. Ze zdjęć nadesłanych przez Krzysztofa, Jerzego, Roberta, Pawła i Sławka oraz moich zebrałam kolekcję, która mam nadzieję się Wam spodoba. Zdjęcie podzieliłam na trzy grupy: wędrówki, ogniska i zwiedzanie.

Zapraszam do galerii zdjęć: 2015 Beskid Żywiecki. Miłego oglądania i wspominania!

Jeśli macie ochotę dołączyć Wasze złazowe zdjęcia do tej kolekcji zachęcam do przesłania na maila podanego w zakładce kontakt.

48. Złaz w Beskidzie Żywieckim już za nami.

Ech, jak ten czas leci. Pierwszy tydzień wakacji spędziliśmy na wspólnych wędrówkach i wieczornych ogniskach – jak co roku, tym razem w Beskidzie Żywieckim w miejscowości Sopotnia Wielka. Gościli nas: na polu namiotowym i na kwaterach – państwo Pierlakowie, na kwaterach – gospodyni Domu Nad Wodospadem.

IMG_5940

Była cudowna pogoda, słoneczna, niezbyt upalna, sucha. Organizatorzy ułożyli bardzo ciekawe szlaki, dzięki którym byliśmy na wszystkich szczytach Beskidu Żywieckiego. Mogliśmy nacieszyć oko wspaniałymi widokami, ucho nieustannym śpiewem ptaków, nos pachnącymi żywicą lasami. Do tego mieliśmy doborowe towarzystwo i rozśpiewane wieczory przy ognisku. Już wkrótce zamieścimy fotograficzną i filmową relację.

Zapraszamy znów za rok – któż wie gdzie?! Dowiemy się we wrześniu.