50. edycja Złazu odbyła się – jak już wszystkim wiadomo – w Beskidzie Sądeckim słynącym z pięknych tras, wspaniałych widoków i przytulnych schronisk. Niestety pogoda udaremniła nam zrealizowanie wszystkich zaplanowanych tras. Oto co tym razem przeszliśmy:
Trasę 1. Autobus zawiózł na do Rytra skąd szlakiem niebieskim przez Gościniec Ryterski i Wdżary Niżne wyszliśmy na Przechybę. W schronisku posililiśmy się nieco, odpoczęliśmy, nasyciliśmy oczy pięknym widokiem rozciągającym się z tarasu widokowego. Potem czerwonym szlakiem ruszyliśmy w kierunku Radziejowej – najwyższego szczytu Beskidu Sądeckiego (1255 m n.p.m.). Na szczycie wspięliśmy się na wieżę widokową by podziwiać panoramę na wszystkie strony świata. Po czym kontynuując swoje wędrowanie szlakiem czerwonym doszliśmy na Przełęcz Żłobki.
Na przełęczy grupa podzieliła na tych, którzy postanowili podążać do Rytra szlakiem żółtym i tych, którzy zeszli szlakiem rowerowym. Na nieszczęście dla tych drugich, szlak rowerowy okazał się być dłuższym i dużo mniej atrakcyjnym. Wszyscy jednak dotarli do zaparkowanego w Rytrze autobusu i z godzinnym opóźnieniem dotarli do bazy w Złockiem. [poniżej zdjęcia Janka świderskiego ze szlaku na Przechybę]
Trasę 2. Z Wojkowej do Muszyny
Autobus zawiózł nas do Wojkowej, gdzie można było zajrzeć do tamtejszej cerkwi po czym wyjść na szlak żółty, który przez Czarne Garby prowadził do Muszyny. Z Czarnych Garbów roztaczał się cudowny widok na Tatry. Niestety silny wiatr udaremnił piknikowanie na szczycie. Wszyscy więc przed czasem stawili się w Muszynie, gdzie czekał na nas złazowy autobus. W oczekiwaniu na odjazd część grupy rozkoszowała się napojami serwowanymi przez pijalnie czekolady. [Poniżej zdjęcia Sylwii Religi ze szlaku Wojkowa-Muszyna]
Trasę 3. Z Powroźnika do Krynicy
Po środowych uroczystościach jubileuszowych, które przeciągnęły się do wczesnych godzin porannych postanowiliśmy zrobić sobie 2-godzinny spacer po górach. Skróciliśmy więc trasę 3. Autobus zawiózł nas do Powroźnika skąd szlakiem niebieskim powędrowaliśmy do Krynicy. W Krynicy każdy miał sporo czasu dla siebie, by pozwiedzać, skosztować leczniczych wód i zdążyć na niezawodny autobus. [Poniżej zdjęcia Janka świderskiego ze szlaku Powroźnik-Krynica]
Pogoda udaremniła 3 wyprawy (w poniedziałek, środę i sobotę) ale po przejaśnieniu się nieba wiele osób wybrało się w mniejszych grupach na pobliską Jaworzynę Krynickę szlakiem zielonym, który przechodził tuż koło bazy lub Wierchomlę, która góruje nad Złockiem i Szczawnikiem i jest tak jakby na wyciągnięcie ręki. [Poniżej zdjęcia Roberta Lecha ze szlaku Złockie-Jaworzyna-Wierchomla- Złockie]
szlak na Jaworzynę
szlak na Jaworzynę
Widok_na_Tatry_Jaworzyna
Kozy na Wierchomli