Śnieżnik Kłodzki

W drugim dniu złazowej wędrówki naszym celem będzie najwyższa góra Sudetów Wschodnich – Śnieżnik. Będziemy się wspinać szlakiem czerwonym z Międzygórza, podobno najkrótszym i najtrudniejszym ale za to okraszonym wspaniałymi punktami widokowymi.  Schodzić zaś będziemy do Kamienicy szlakiem zielonym, który umożliwia zobaczenie najbardziej stromych stoków Śnieżnika, zwanych lejami.

Na Śnieżnik wspinano się już pod koniec XVIII wieku, ale rozkwit turystyki w tych rejonach zaczął się w 1838 roku za sprawą, znanej nam już z pierwszej wycieczki, Marianny Orańskiej. W 1871 na jej polecenie wybudowano pod szczytem schronisko, które stoi do dziś, i które z pewnością odwiedzimy.

Na samym szczycie Śnieżnika – dość rozległym i otoczonym ze wszystkich stron wspaniałą panoramą – zachowało się kilka budowli. Przede wszystkim pozostałości po kamiennej wieży widokowej wybudowanej w 1899 liczącej ponad 33 metry. Niestety wieżę wyburzono w 1973 roku, gdyż zabrakło pieniędzy na remont i jej utrzymanie. Ze szczegółową historią tej wieży i dokumentacją zdjęciową można się zapoznać tutaj.

Drugą, dość zresztą ekstrawagancką, budowlą jest rzeźba słonia, postawiona przez niemieckich artystów w 1932. Stała ona przed ówcześnie działającym schroniskiem księcia Liechtensteina, z którego do dzisiaj pozostały jedynie piwnice. Teraz słonik jest symbolem czeskiego Śnieżnika.

Aby dopełnić opis drugiej wycieczki udostępniam kilka zdjęć z Wikimedii oraz film zrealizowany z lotu ptaka, pokazujący wspaniałą panoramę ze szczytu Śnieżnika! Pochodzi on ze schroniskowej strony internetowej.

 

Jaskinia Niedźwiedzia

Niedaleko Starej Morawy, blisko 50 lat temu w październiku, Roman Kińczyk, pracownik Bystrzyckich Zakładów Kamienia Budowlanego, stawił się w pracy na wyrobisku Kletno III usytuowanym w masywie Śnieżnika.  Kińczyk był wiertaczem strzałowym z Lądka Zdroju i walnie przyczyniał się do wzrostu wskaźników wydobycia marmuru zwanego Białą lub Zieloną Marianną. To jedyne miejsce w Polsce, gdzie do dziś wydobywa się marmur pomimo tego, że licznie występuje także w Górach Świętokrzyskich. Tego dnia po 13.00 wykonał odstrzał, który okazał się być wyjątkowym i historycznym. Jego skutkiem było odsłonięcie się jaskini, do której pierwszy wkroczył pan Roman. Z ogromnym zdumieniem odkrył tam składowisko kości, przypuszczano więc, że natrafiono na zbiorowy grób z czasów wojny. Po 3 dniach do jaskini wkroczyła ekipa geologów, która po szczegółowych oględzinach orzekła, że kości to pozostałości prehistorycznych zwierząt, głównie niedźwiedzi jaskiniowych. Zwierzęta te, większe o ok. 30% od znanego nam niedźwiedzia brunatnego wymarły ponad 28 tys. lat temu!

2015_Jaskinia_Niedźwiedzia_w_Kletnie,_szata_naciekowa_04

Niestety nie wiadomo co dalej porabiał pan Roman z przysługującą mu chwałą za odkrycie jaskini oraz prehistorycznych szczątków – być może dowiemy się tego stacjonując w Starej Morawie. Wiemy natomiast, że niezwykłym znaleziskiem i eksploracją jaskini zajął się zespół naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego pod wodzą prof. Alfreda Jahna.

Dociekliwi uczeni w latach 1967-68 odkryli wiele korytarzy i kolejnych sal. Wspomnę tu jeszcze tylko o sali Lwa Jaskiniowego, gdzie odkryto szczątki wymarłego przed 12 tys. lat dzikiego kota, żyjącego na terenach Europy. O prehistorycznych zwierzach zamieszkujących tę jaskinię: niedźwiedziach, lwach, hienach a także o współcześnie żyjących tam nietoperzach, napiszemy pewnie odrębną historię, bo arcyciekawe materiały można znaleźć w czeluściach internetu.

Ale to jeszcze nie koniec odkryć! Całkiem niedawno, bo w 2011 roku grupa wrocławskich speleologów odkryła ogromną Salę Mastodonta o długości 115 metrów, szerokości 30 metrów i takiej samej wysokości! To wszystko można zobaczyć na własne oczy korzystając z ciekawej trasy turystycznej udostępnionej dla amatorów jaskiniowych odkryć.  Z pewnością Jaskinia Niedźwiedzia znajdzie się w złazowej rozpisce tras.

Jaskinia_Niedźwiedzia