Sudeckie Bieszczady

Pierwszego dnia 49. złazu wybierzemy się w najdziksze rejony Sudetów Wschodnich – Góry Bialskie. Przez jednych wliczane w Masyw Śnieżnika, przez drugich do Gór Złotych, stanowią jeden z najatrakcyjniejszych regionów Sudetów. Punkt startowy naszej wyprawy to Bielice, wyludniona wieś do złudzenia przypominająca opuszczone miejscowości Bieszczad i Beskidu Niskiego. Wspinając się na Rudawiec – jeden ze szczytów zaliczanych do korony gór polskich – przejdziemy przez przepiękną i dziką Puszczę Śnieżnej Białki, zwaną też Puszczą Jaworową. Ten kompleks leśny w przeszłości był własnością księżnej Marianny Orańskiej, która uwielbiała dzikość i naturalność tego miejsca i nazywała go „Rajem”. Spójrzcie sami na poniższe zdjęcia…

Sam Rudawiec jest drugim co do wysokości szczytem w tym paśmie. Jednak jedynym dostępnym dla turystów. Dlatego też to właśnie Rudawiec (1112 m. npm) a nie Postawna (1117 m. npm) jest zaliczany do KGP. Po jagodowej uczcie (mam nadzieję, że pomimo długiej zimy panującej w Górach Bialskich, jagody – zwane gdzie indziej borówkami… – już będą!) zejdziemy na Przełęcz Płoszczyna, stanowiącą historyczną granicę Śląska i Moraw oraz uważaną przez część geografów za granicę pomiędzy Masywem Śnieżnika a Górami Złotymi. I tu znów spotkamy się ze spuścizną księżnej Orańskiej. Będziemy bowiem kroczyć w kierunku Bolesławowa krętą, pełną serpentyn drogą wybudowaną w XIX w. przez wspomnianą już wyżej właścicielkę okolicznych dóbr.

Piękny początek naszego tygodniowego turystycznego spotkania, nieprawdaż?

Pełna lista tras 2016

Zdjęcia pochodzą ze zbioru Wikimedia Commons. Zredagowano na podstawie Wikipedii.

Dodaj komentarz